Witam, ostatnio postanowiłem zakupić nowa klawiaturę. Wybrałem produkt A4Tech model: KL5UP (foto).
No i oczywiście teraz wszystkie nowe klawiatury, posiadają dodatkowe klawisze multimedialne, które mają nam ułatwić prace.
Moja posiada takowych 7, wiec postanowiłem je wykorzystać.
Przy Windows XP nie musimy grzebać w konfiguracji, system sam wykrywa dodatkowe klawisze. Lecz Linuks, w moim przypadku Slackware 11.0
potrzebuje dodatkowej aplikacji, która je wykryje. Ową aplikacją jest XBindKeys.
Ściągnijmy ja ze strony domowej i zainstalujmy.
$ wget http://hocwp.free.fr/xbindkeys/xbindkeys-1.8.2.tar.gz
$ tar zxvf http://hocwp.free.fr/xbindkeys/xbindkeys-1.8.2.tar.gz
$ cd xbindkeys-1.8.2
$ ./configure && make && make install && make clean
Ok, następnie musimy stworzyć plik konfiguracyjny, gdzie przyporządkujemy każdemu klawiszowi kod.
$ touch .xbindkeysrc
Następnie wydajmy polecenie xbindkeys -k i naciśnijmy np. enter.
$ xbindkeys -k
Naszym oczom powinno się ukazać takie coś:
Press combination of keys or/and click under the window.
You can use one of the two lines after “NoCommand”
in $HOME/.xbindkeysrc to bind a key.
[ENTER]
“(Scheme function)”
m:0×0 + c:36
Return
Nas interesuje przedostatnia linijka, gdzie zawarty jest kod klawisza.
Jak widzimy dla klawisza Enter jest przyporządkowany kod: m:0×0 + c:36
Następnie otwórzmy jakikolwiek edytor i wykonajmy taka sama instrukcje lecz w klawiszami multimedialnymi i zapisujmy w nim wyniki.
Ok, gdy już mamy wszystko zapisane. Przejdźmy do edycji pliku konfiguracyjnego.
$ nano .xbindkeysrc
I przypiszmy kody odpowiednim aplikacją, powinno to wyglądać mniej więcej tak:
#wylacz_komp
“halt”
m:0×0 + c:222#gentoo
“gentoo –root-ok”
m:0×0 + c:178#opera
“opera”
m:0×0 + c:229
“sylpheed-claws”
m:0×0 + c:236
Gdy już wszystko jest przypisane, zapisz konfiguracje i wyjdź z edytora.
Teraz wystarczy uruchomić aplikacje poleceniem xbindkeys i nasze dodatkowe klawisze powinny działać bez problemu 
Niestety po ponownym uruchomieniu systemu klawisze nie będą funkcjonować, wiec dopiszmy aplikacje do auto-startu.
W moim przypadku, gdy mam fluxbox, dopisuje do pliku .xinitrc kończąc wpis znakiem &.
Czyli powinno to wyglądać tak: xbindkeys&
Mam nadzieje ze ten opis przydał się komuś i teraz może cieszyć się ‘gorącymi klawiszami‘
Pozdrawiam.
2 Komentarze
Witam;).
posiada także bajer “3x times fire” jeden raz naciskasz przycisk i 3 razy leci pocisk, 3 pociski, sprawdzałem działało w niewielu grach, zwykły marketingowy bajer, apropo twoja nocisza zainspirowała mnie do napisania czegoś na temat właśnie tej firmy oraz ich produktów, np moja myszka niby za 86zł a konkuruje z myszkami typu logitech z najwyżeszj półki. tak przynajmniej czytałem, test. a i moje odczucia są co do niej prawidłowe, jest idealna, jak każda normalna myszka a4techa nie mówiąc o dziwolągach modecomu.
A4Tech, firma do której mam zaufanie w 100%…
dawno temu kupiłem myszke za bagatela 13 zł, czerwoną z diodami, 800 dpi… jednakże przechodziła 4 lata, bez dosłownie żadnego szwanku, no mogę stwierdzić że posiadając tylko 3 przyciski, mając 800 dpi, dla mnie była cudna i porównywalna zmyszkami za grubo ponad 100zł. nie mając żadnych bajerów. co do klawiatur, znam osobe która miała model bezprzewodowy, “TopGear”, narzekał na to gówno, widocznie miał pecha co do modelu, bo firma sama w sobie jest ekstra działa 21 lat.Odnośnie myszek, hmm tamta za 13 zł, padła jak rzuciłem nią o ziemie z niewiadomych mi przyczyn. padła a rzucałem nią nie jeden raz. Teraz przesiadłem sie na najdroższą myszke a4techa mianowicie x 750 z zajebistego materiału, jest cudna ma dużo dpi od 600 do 2500, mam sterowniki można sobie nawet ustawić za pomocą klawiatury w programie lub naciskając przycisk
Dobry art… Nie za bardzo wiedziałem jak używać xbindkeys, choć słyszałem wcześniej o tym.
btw. ja mam na temat tej firmy trochę inne zdanie… Siostra kupiła myszkę za dwadzieścia kilka złociszy i po dwóch miesiącach padła. Co prawda udało się ją naprawić (brat interesuje się elektroniką), ale takich psikusów nie powinno być